Blog • NANOMED

Poradniki & Artykuły

Lider w dziedzinie protetyki słuchu. Z Nami, wrócisz do świata dźwięków.

Jak to jest mieć szumy uszne, dobrze?

lut 14, 2023 | Aktualności, Wszystkie

A wie pan, moim zdaniem to nie jest tak, że dobrze, albo że nie dobrze.

Gdybym miał powiedzieć, co mnie najbardziej denerwuje, powiedziałbym wiatr. Wiatr, którego może i nie czuję na skórze, albo w pomieszczeniu i co ciekawe, to właśnie taki losowy prysznic sprawia, że mogę się zrelaksować. Chodzi o to, że kiedy spod niego wyjdę, nawet pozornie czuje się jak turysta. Bywa, że nie znajduje się zrozumienia, które, by tak rzec, pozwala zrozumieć tę pasję. Ja mam to szczęście, by tak rzec, ponieważ je znalazłem i dziękuję życiu. Dziękuje mu: woda to życie, życie to taniec, życie to miłość! Wielu ludzi pyta mnie o to samo: ale co ty masz z tymi wodospadami, czemu ciągle zachowujesz się, jakbyś tam był? A ja odpowiadam, że to proste. Po prostu to słyszę. To właśnie to sprawia, że dzisiaj na przykład, czuje się jak przy wodospadzie Niagara, a jutro – kto wie? Dlaczego by nie – pójdę pobiegać i będę, ot, choćby, denerwować się na ten wiatr.

Nie chcesz, by twoje uszy były zawsze tam, gdzie nie trzeba?

Czy wiesz, że według naszych badań, blisko 90% pacjentów, swoje problemy ze słuchem zawdzięcza właśnie szumom usznym?

W NANO-MED znamy rozwiązania na tę dolegliwość.


Czym są szumy uszne?

Definicja słownikowa mówi o „grupie przykrych doznań dźwiękowych pochodzenia endogennego, które zwykle są objawami drobnych defektów w uchu wewnętrznym”. Z tego względu, słyszalne są tylko przez osobę, która ten dyskomfort odczuwa. Nie oznacza to jednak, że automatycznie jest się chorym. Powodów występowania jest wiele. Wystarczy wybrać się na koncert muzyki rozrywkowej, wybawić się, by po fakcie wciąż czuć, że dalej „grają w uszach”. To granie, to właśnie jedna z wielu odmian szumu usznego.  Popularne „dzwonienie w uszach” podczas próby zaśnięcia, prędzej spowodowane jest nadmiernym stresem, niż pogłębiającą się wadą.

Z doświadczenia wiemy, że powód występowania u każdego z pacjentów jest inny w każdym przypadku. Jeden pan będzie odczuwać dodatkowy dyskomfort, ze względu na nadciśnienie, inna pani będzie skarżyć się na ten efekt uboczny przez przyjmowane leki.

W wielkim skrócie – słychać coś, co nie powinno być słyszalne.

W efekcie, nie dość, że gorzej jest nam się skupić, to organizm wyniszcza się przez brak snu potęgowany coraz częściej zmęczonym i wyczerpanym ciałem i umysłem. To wszystko spowodowane tylko „gwizdaniem, cykaniem, syczeniem, szumieniem, świstaniem, pukaniem” i tym podobne.

Jak na to zaradzić?

Jeśli odczuwasz, że mimo zmiany diety, relaksu, ograniczenia głośnych dźwięków, dalej coś w głowie gra, jak najszybciej wybierz się do jednej z naszych placówek. Badanie słuchu jest bezpłatne, a pozwoli dowiedzieć się, co powoduje ten stan.

W Zduńskiej Woli mieliśmy do czynienia z pacjentem, któremu niedosłuch nie doskwiera, za to strasznie denerwował ten „wiatr w uszach”. Po założeniu aparatu słuchowego, wesół stwierdził, że nigdy wcześniej cisza nie była aż tak przyjemna do doświadczenia i przypomniał sobie, jak to jest móc się wyspać.

To tylko jedna z wielu historii zadowolonych aparatowiczów.